Mam na imie Elizabeth.Mam 21 lat.Mieszkam w Londynie ,w małym mieszkaniu w centrum.Mam małą córeczkę Charlotte.Jestem samotną matką,ponieważ mój były chłopak zostawił mnie z powodu wyjazdu właśnie do Londynu.Ja w wieku 18 lat zaszłam w ciąże, a on tak poprostu wyjechał.
Charlotte ma już 3 latka.Ma niebieskie oczy i rude włosy.Postanowiłam wybrać się z nią do kina i na zakupy.Chodziłyśmy po galerii.Kupiłam jej kilka zabawek.Później poszłyśmy do kina na ,,Toy Story 3,,. Małej bardzo się podobało.Jak wychodziłyśmy z sali kinowej mała się potkneła i zbiła kolano.Krew jej się lała.Zabrałam ją szybko to łazienki i zaczełam czyścić kolano.Nagle do łazienki wbiegł spanikowany chłopak.
Ch: Prosze to są plasterki.Bo ta mała potkneła się o moją noge i .. - zaczoł tłumaczyć i strasznie panikował.
Ja: Nic się nie stało.Prawda Lottie ? - spytałam małą
L: Tak mamusiu.- uśmiechneła się do chłopaka
Ja: A jak masz na imie ? - zapytałam
Ch: Louis. - podał mi ręke i widzą moją mine powiedział - tylko nie krzycz.
Ja: Dlaczego miałabym krzyczeć? Ale skądś cię kojarze.Jak masz na nazwisko ? - spytałam
Lou: Tomlinson.- powiedział ,a ja patrzyłam na niego zdziwiona. - coś się stało? -spytał
Ja: Dawno cię nie widziałam - palnełam
Lou: To my się znamy ?
Ja: Nie pamiętasz swojej byłej dziewczyny ? I przyjaciółki ? - spytałam
Lou: Elizabeth ! To ty ?! Nie poznałem cię.Przefarbowałaś włosy ?
Ja: Tak na czarno jak widać.Rude mi się nie podobały,ale Lottie odziedziczyła je po mnie- posłałam mu uśmiech.
Lou: Widzę ,że masz dziecko.Słodka,gratuluje! Ile ma lat?
Lottie: Ja mam tsiy latka
Ja: Ja już muszę iść.
Lou: Poczekaj to mój adres.Przyjdź do mnie dzisiaj. - powiedział
Ja: Dozobaczenia Louis.
* wieczór
Jestem już u Louisa.Wypiliśmy trochę.Naszczęście Lottie została z moją bf.Nagle Louis mnie pocałował.Odwzajemniłam.Pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne i pełne pożądania.
Nie panowaliśmy nad sobą.I stało się.Przespałam się z Louisem Tomlinsonem.Myślałam ,że gorzej być nie może.
* 9 miesięcy później*
Jestem w sklepie z Lottie.Jestem w 9 miesiącu ciąży z Louisem.Zerwałam kontakty z chłopakiem.Jest mi ciężko bo wiem ,że w każdej chwili moge urodzić.Nagle mój wózek zderzył się z kimś.Był to .... Lou.
Lou: Elizabeth !
Ja: Hej Lou.
Lou: Jesteś w ciąży ? Z kim ? Mówiłaś ,że nie masz chłopaka ani nikogo.
Ja: No bo nie mam , a ty mówiłeś ,że używasz prezerwatyw!
Lou: To moje dziecko ?
Ja: Taaaaaaaaaaaaałł - krzyknełaś.- Louis !
Lou: Co się dzieje ?!
Ja: To 9 miesiąc. AAAA. Rodze ! aaa!
Pojechaliśmy do szpitala.Urodziłam córeczkę Rosealie.Była śliczna.Powiedziałam Louisowi ,że to jego dzieci.Teraz jesteśmy szczęśliwą rodzinką.I czekamy na narodziny bliźniaków.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz