czwartek, 30 maja 2013

3# Louis

  Jestem charlotte. Przeprowadziłam sie właśnie do Londynu. Nie mam tutaj żadnych przyjaciół . Znaczy nie miałam. Teraz odkąd zostałam miesiąc temu dziewczyna Louisa z 1D wszyscy mnie zauważają . No ale on nie zna mojego największego sekretu. Ide na spotkanie z nim właśnie po to aby mu to powiedzieć . Nie wiem jak to zaakceptuje. Chyba dobrze no bo tk w sumie nic takiego. :)

- hej Louis :) muszę ci coś ważnego powiedzieć .
- hej Lottie ! Mów kochanie :)
- no bo Charlotte to nie moje prawdziwe imię .
- jak to ?!
- tak naprawdę mam na imię Eleanor . Nie lubię tego imienia więc ...
- przecież jest piękne ! Tak jak ty :)

Przytulilismy sie i zaczęliśmy oglądać film . Odczuwam ogromna ulgę po tym jak mu to powoedzialam . No bo szczerość w związku to podstawa . Prawda ???

2# Harry

  Myślicie ze fajnie jest być siostra tego sławnego Louisa z 1D ?! Tragedia . Proszą cię o zdjęcia i autografy. Nie nawidze tego . Brata kocham ale to mnie już przerasta. Jeszcze zerwał ze mną Martin. Podobno znalazł fajniejsza . Pfff .

Moja mama postanowiła mnie wysłać na całe wakacje do brata i chłopaków . Ughh . No ale cóż . Właśnie siedzę w aucie z tymi kochanymi deklami :) kocham ich . Ale Harrego jakoś inaczej. Od zawsze sie w nim podkochowalam ale zawsze myślałam ze mi przejdzie.
- dobra jesteśmy na miejscu ! Lottie idź sie rozpakuj . Tu masz klucze jak skończysz przyjdz do domu obok :) - powiedział Louis.
- to jest mój dom ? Ojeju ! Kocham was ! - krzyknelam i wszystkich przytuliła
 I pobiegłam do domu. Rozpakowalam sie i pobiegłam do chłopaków . Jak wchodzilam usłyszałam jak Harry mówi
- zwariowaliscie ?! Ja jej nie kocham  ! To jest poprostu mała gowniara która myśli ze może wszystko . Nie nawidze takich ludzi.
- czyli uważasz ze moja siostra jest głupia ?! Wychodzę - i pobiegł do swojego pokoju.
- nie twierdze ze jest głupia ,jest fajna :) - powiedział Harry
- hej chłopaki :) - wyszłam jak gdyby nigdy nic .
- hej , długo tu stoisz ? - powiedział Niall
- nie dopiero weszłam. Ide do Louisa - krzyknelam i pobiegłam. Nie usłyszałam jak Malik i Styles zakładają sie ze Harry mnie w sobie rozkocha i zostaniemy para na wakacje.


* kilka dni pózniej *
Harry jest uroczy. Już mu wybaczylam wszystko co o mnie mówił . Ale chyba zle zrobiłam . Usłyszałam rozmowę jego i Zayna.
- Harry wygrałeś zakład . Rozkochales ta gowniare w sobie. Haha !
- wiem . Ale teraz żałuje wszystkiego . Wiesz ile kasy na nią straciłem ale ... - nie dokończył bo wydarłam mu sie w twarz ze łzami w oczach
- nienawidzę cię ! Wiesz co ? Przyjechałam tu żeby odpocząć od wszystkiego . Przedewszystkim od mojego byłego . Najwidzoczniej źle zrobiłam ! Cj ty myślisz ?! Ze pozbawiać sie mną i już !? Ja tez mam uczucia ! A ty najwyraźniej nie ! - wybieglam z płaczem do domu . Pozabieralam chłopakom moje klucze i zamknelam wszystkie drzwi. Rolety tez pozaslanialam. Polozylam sie spać .

* oczami Harrgo *
Musiała w tym momencie ? Właśnie miałem powiedzieć Zaynowi ze wycofuje zakład bo ja kocham ! Ughh . Nie. Nawidze siebie po tym co jej zrobiłem . O nie ! Louis .
- Harry !? Coś ty jej zrobił ?! Wiesz ze ona chodziła do psychologa bo po rozstaniu miała myśli samobójcze ?!?! Ty idioto ! Ona może sobie coś zrobić !! - jak to usłyszałem od razu wybieglam z domu i pobiegłem do niej. Zobaczyłem dym. Na szczęście miałem przy sobie klucze . Odrazu wybiegłem do sypialni. Jak mnie zobaczyła wtuliła sie we mnie. Była przerażona . Pocalowalem ja i wybieglismy z budynku .

* oczami Lottie *
Chciałam umrzeć . Ale on przebiegł . Może mnie naprawdę kocha ? Nie wiem . Właśnie badają nas lekarze. Mam nadzieje ze wszystko sobie wyjaśnimy .



4 lata pózniej

Właśnie stoję na ślubnym kobiercu z ... Harrym . Cieszę sie ogromnie . W drodze jest nasza córeczka . Jestem strasznie szczęśliwa .

sobota, 11 maja 2013

1# Louis

Mam na imie Elizabeth.Mam 21 lat.Mieszkam w Londynie ,w małym mieszkaniu w centrum.Mam małą córeczkę Charlotte.Jestem samotną matką,ponieważ mój były chłopak zostawił mnie z powodu wyjazdu właśnie do Londynu.Ja w wieku 18 lat zaszłam w ciąże, a on tak poprostu wyjechał.

Charlotte ma już 3 latka.Ma niebieskie oczy i rude włosy.Postanowiłam wybrać się z nią do kina i na zakupy.Chodziłyśmy po galerii.Kupiłam jej kilka zabawek.Później poszłyśmy do kina na ,,Toy Story 3,,. Małej bardzo się podobało.Jak wychodziłyśmy z sali kinowej mała się potkneła i zbiła kolano.Krew jej się lała.Zabrałam ją szybko to łazienki i zaczełam czyścić kolano.Nagle do łazienki wbiegł spanikowany chłopak.
Ch: Prosze to są plasterki.Bo ta mała potkneła się o moją noge i .. - zaczoł tłumaczyć i strasznie panikował.
Ja: Nic się nie stało.Prawda Lottie ? - spytałam małą
L: Tak mamusiu.- uśmiechneła się do chłopaka
Ja: A jak masz na imie ? - zapytałam
Ch: Louis. - podał mi ręke i widzą moją mine powiedział - tylko nie krzycz.
Ja: Dlaczego miałabym krzyczeć? Ale skądś cię kojarze.Jak masz na nazwisko ? - spytałam
Lou: Tomlinson.- powiedział ,a ja patrzyłam na niego zdziwiona. - coś się stało? -spytał
Ja: Dawno cię nie widziałam - palnełam
Lou: To my się znamy ?
Ja: Nie pamiętasz swojej byłej dziewczyny ? I przyjaciółki ? - spytałam
Lou: Elizabeth ! To ty ?! Nie poznałem cię.Przefarbowałaś włosy ?
Ja: Tak na czarno jak widać.Rude mi się nie podobały,ale Lottie odziedziczyła je po mnie- posłałam mu uśmiech.
Lou: Widzę ,że masz dziecko.Słodka,gratuluje! Ile ma lat?
Lottie: Ja mam tsiy latka
Ja: Ja już muszę iść.
Lou: Poczekaj to mój adres.Przyjdź do mnie dzisiaj. - powiedział
Ja: Dozobaczenia Louis.

* wieczór

Jestem już u Louisa.Wypiliśmy trochę.Naszczęście Lottie została z moją bf.Nagle Louis mnie pocałował.Odwzajemniłam.Pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne i pełne pożądania.
Nie panowaliśmy nad sobą.I stało się.Przespałam się z Louisem Tomlinsonem.Myślałam ,że gorzej być nie może.

* 9 miesięcy później*
Jestem w sklepie z Lottie.Jestem w 9 miesiącu ciąży z Louisem.Zerwałam kontakty z chłopakiem.Jest mi ciężko bo wiem ,że w każdej chwili moge urodzić.Nagle mój wózek zderzył się z kimś.Był to .... Lou.
Lou: Elizabeth !
Ja: Hej Lou.
Lou: Jesteś w ciąży ? Z kim ? Mówiłaś ,że nie masz chłopaka ani nikogo.
Ja: No bo nie mam , a ty mówiłeś ,że używasz prezerwatyw!
Lou: To moje dziecko ?
Ja: Taaaaaaaaaaaaałł - krzyknełaś.- Louis !
Lou: Co się dzieje ?!
Ja: To 9 miesiąc. AAAA. Rodze ! aaa!

Pojechaliśmy do szpitala.Urodziłam córeczkę Rosealie.Była śliczna.Powiedziałam Louisowi ,że to jego dzieci.Teraz jesteśmy szczęśliwą rodzinką.I czekamy na narodziny bliźniaków.