poniedziałek, 10 czerwca 2013

7# 1 rozdział ;)

Mam jakąś faze na Jadena Smitha xD
...............................................................................................................



Jestem Mary.Mam 16 lat. Uwielbiam śpiewać i grać na instrumentach.Mój najlepszy przyjaciel to Jaden Smith.Wiem zaskakujące ,prawda ? No więc poznałam go na jakiejś imprezie u moich rodziców.Moi rodzice mają wielką wytwórnie filmową.I wgl gdyby nie moje siostry : Cara ( 22 lata ), Sophie ( 18 lat) i Lucy ( 14 lat) pewnie byłabym samotna.Jak to dzieci bogatych ,co nie? No mniejsza.Jak zapoznano mnie z Jedenem mieliśmy po 12 lat. Byliśmy nierozłączni ,właściwie do tej pory jesteśmy.

Jestem właśnie u niego.Dzownił do mnie ,że musze do niego przyjechać.Nie podał powodu.Ale poznałam go (dosłownie). Powodem dla którego musiałam go odwiedzieć byli .... chłopacy z 1D ! Jaden wiedział ,że jestem ich fanką.Właściwie to Directionerką.
J: Hej Mary ! Poznaj Harrego ,Louisa ,Liama ,Nialla i Zayna. – uśmiechnoł się do mnie ,a ja przywitałam się chłopakami.
Ja: Jeden ? Już moge ? – popatrzyłam się na niego.On tylko się uśmiechnoł i powiedział.
J: Chłopaki ręce na uszy ! –krzyknoł wszyscy to zrobili ,lecz nie Niall. Przez co troche ucierpiał.
N: Na przyszłość będe cię słuchał Jeden – powiedział i złapał się za uszy.
Ja: Haha ;) Przepraszam Niall. Ale lepiej tak niż prosto do ucha – puściłam mu oczko.On się uśmiechnoł. Ale jakoś inaczej. Miał jakiś plan... O nie !
N: Musisz mi to wynagrodzić ... – zaczoł myśleć – hmm.... jakby cię tu wykorzystać ? Co? – zapytał ,a Jeden wykrzyknoł.
J: Niech coś zaśpiewa ! Ide po gitare do Willow. – powiedział i wybiegł.
Ja: Ale ja nie umiem ... – powiedziałam
H: Dasz radę ! A co nam zaśpiewasz ? Hmm ? – zapytał ciekawski Hazza.
Ja: Zaśpiewam wam coś w duecie z Jadenem ! – krzyknełam kiedy Jeden wchodził
J: Ze mną ? – spytał przerażony.
Li: Nie mów że się boisz ? haha ! – zaśmiał się
J: Wcale się nie boje ! – powiedział oburzony – a co zaśpiewamy ? – zapytał
Ja: Piosenke Ed’a Sheerana i Taylor Swift – powiedziałam
H: Czemu jej ? –zapytał zasmucony
N: Cicho Harry niech śpiewają !
Ja śpiewałam ,a Jaden grał na gitarze.Później do mnie dołączył.Jak skończyliśmy chłopacy mieli otwarte szeroko oczy i buzie.
Ja:Było aż tak źle ? – zapytałam
Lou: Było cudownie !!! – krzyknoł Tommo
H: I napewno zaśpiewałaś to 100 razy lepiej niż ona – powiedział Harry .
Li: Nie martw się Jeden ty też byłeś niczego sobie – puścił mu oczko Liam.
J: Dziękuje – powiedział ,podszedł do mnie dał mi buziaka w policzek i usiadł na moim miejscu.Nie było już wolnych,więc. ..... wryłam mu się na kolana.On tylko się do mnie uśmiechnoł.
N: To wy jesteście razem ? – spytał Horanek.
Ja : Nie ! My się poprostu przyjaźnimy. – odpowiedziałam
Lou : Ta ,jasne ;) Ale i tak będziecie razem. Ja to wiem – powiedział – Każdy to powierdzi ! Nawet Kevin ! – krzyknoł i wyjął gołębia z kieszeni . Na co wszyscy zaczeliśmy się śmiać. No bo kto by się nie śmiał z 21 latka bawiącego się z gołębiem ( niby prawdziwym ;) ) .
Wieczorem chłopacy musieli już iść.Bardzo dobrze się z nimi bawiłam. Mam nadzieje ,że jeszcze kiedyś się wszyscy spotkamy.Są naprawde kochani. A ich humor jest też zabójczy.No nic chłopcy już wyszli.W sumie jest już 23.00. Ja też musze się już zbierać no nic.
Ja: Jaden ja już muszę iść.Jest 23.00 pewnie Cara i Sophie się martwią. – powiedziałam i wtedy sobie uświadomiłam co powiedziałam – znaczy rodzice się martwią – poprawiłam
J: Zadzwoń do mamy i powiedz ,że dzisiaj śpisz u mnie ,ok ? – spytał
Ja: Dobrze – poszłam zadzwonić.Najpierw do mamy ,która tak poprostu się zgodziła ,żebym nie zawracała jej dupy.Smutne ,ale prawdziwe.Następnie do Cary.W sumie ona jest dla mnie jak matka.Ona też wyraziła zgode.No nic. Wracam do Jadena.
J: I co ? – spytał z nadzieją
Ja: Moge zostać – uśmiechnełam się, chociaż chciało mi się płakać.
J: A teraz mów co się dzieje ! Ale już- powiedział – przede mną nic nie ukryjesz kochanie – przytulił mnie. Jak ja go uwielbiam.Zawsze wie kiedy jest mi źle.Takiego przyjaciela każdy by chciał.
Ja: Twoi rodzice też mają cię w dupe ? Moi niczym się nie interesują.Pamiętasz jak byłam u ciebie na tydzień ? Wtedy im nie mówiłam ,nawet nie zauważyli że mnie nie ma ! Myślą ,że jak dostaje drogie prezenty to jest super. – łzy zaczeły mi lecieć po policzkach
J: Nie martw się . Mary pamiętaj masz mnie.Moi rodzice i Willow zawsze ci pomogą ,tak jak ja.Masz też siostry które cię kochają.Nie płacz prosze – powiedział starł moje łzy i przytulił bardzo mocno.
Ja: Dziękuje Jaden – powiedziałam i przytuliłam go
J: Ale za co ??? – spytał choć znał odpowiedź
Ja: Za to że jesteś ,mój głuptasie. – powiedziałam i pstrykłam go w nos.
J: Dobra ,choć obejrzymy jakiś film – powiedział i poszliśmy do salonu...

moje zdjęcie ;) ładny koczek ?? :)

niedziela, 9 czerwca 2013

6# jeden smith xD

   Mam taką fazę na Jedena xD haha :) mam nadzieje ze wam sie spodoba ;)
--------------------------------------------------------------------------------


Jestem Mary . Mam 17 lat. przyjaznie sie z Willow Smith . Jesteśmy w tym samym wieku. Podkochuje sie w jej bracie Jedenie. Jest ode mnie o 2 lata starszy. Z nim rownież sie przyjaźnie . Właśnie jadę do Willow . Dzwoniła do mnie ze potrzebuje mojej pomocy ;)

Jestem już u niej. Ale okazało sie ze to nie ona coś chciała tylko Jedaen ;)
- Mary !! Potrzebuje Twojej pomocy !
- o co chodzi ?
- chce zrobić dobre wrażenie na dziewczynie . Jest dla mnie bardzo ważna . Pomozesz ? Jest w twoim wieku . Nie wiem jak jej zaimponowac .
- jeżeli w moim wieku to ... Napewno ma bal maturalny ! Możesz przyjechać na ten bal i zaśpiewać jej piosenkę . I wyznac jej wtedy co czujesz przy wolnej piosence ... - dlaczego mu pomagam z inna dziewczyna ???
- dziękuje ! Musze lecieć papapa !
- papapa .


* 2 tyg pózniej bal *

Nie rozmawiałam z Jedaenem . No nic . Moje blond włosy rozpuscilam i lekko pofalowałam. Ubrałam długa niebieska sukienkę i czarne szpilki . Wyglądałam nawet ładnie ;) na ten cały bal ide sama ponieważ nie bylibyśmy chłopaków i ide jak taka sierota . No nic .

Jestem na balu. Właśnie miał wystąpić gość specjalny . Ale skaplam sie ze to JD . Czyli to laska z mojej szkoły ? Super -.-

Nagle on do mnie podszedł i zaprosił do tańca . I powiedział ze mnie kocha ??? To ja !!! Ojejku ! Nie dałam mu dokończyć mitologu i rzucilam mu sie na szyje. Oraz go pocalowałam .


* 5 lat pózniej *

Teraz jestem Mary Smith . Z wspaniałym mężem i córeczka Fizzy ;)

wtorek, 4 czerwca 2013

5# Liam

 Jestem Lucy . Mam 13 lat  i pięć sióstr . Najmłodsza to Rosalie ( 2 latka ) , pózniej Marlyn ( 9 lat ) , Jade ( 15 lat ) , Sophie ( 17 lat ) i najstarsza z nas to Danielle ( 24 lata ).

Każda z nas jest inna ale doskonale się rozumiemy . Ja jestem utalentowana muzycznie ;) Marlyn  interesuje sie sportem . Wszystkimi dziedzinami . Jade uwielbia malować , jest artystka . Sophie .... Gotowanie ! Jest znakomita w kuchni ! A Danielle to tancerka . Już zawodowa . Przyjaźni sie z 1D. Podoba sie jej Liam ,ale wie ze mi tez i nie związała sie z nim .

Dzisiaj Danielle zabiera mnie , Marlyn i Rosalie na wycieczkę . Podobno jedziemy do wesołego miasteczka z chłopakami z 1D . Jade i Sophie mają dojechać czy coś .

Ubrałam długie czarne spodnie , białą bluzkę i czarne vansy. Moje siostry nie lubią mojego stylu . Tez dlatego ze przefarbowalam włosy na czerwono . Głupie wiem ... Ale byłam wkurzona i ... Nie ważne .

Jesteśmy już na miejscu. Swietnie bawimy sie z chłopakami . Zaprosili mnie na noc. Dani po jakimś czasie sie zgodziła. Więc jesteśmy teraz u chłopaków .

- hej Lucy  , a może powiesz nań coś o sobie?o nas wiesz dużo . - powiedział Niall
- ok no więc ... Jestem Lucy. Mam pięć sióstr . Mam ... Ugh 13 lat :/ i ponoć jestem nie wychowanym  smarkaczem. Ale co tam . Umiem grać na fortepianie , gitarze , skrzypcach , i wielu innych instrumentach . Trochę tańcze . Uwielbiam śpiewać . Aa i ... Moja mama zmarła . - jak to powiedziałam po policzkach zaczęły spływać mi łzy - więc zaczęłam pisać piosenki i przefarbowalam włosy . - prawie sie rozplakalam . Ale chłopaki mnie przytulili i mi przeszło . Obejrzeliśmy jakieś filmy i poszliśmy spać . Ale wyszło na to ze nie ma dla mnie łóżka ...
- no to ja mogę spać na kanapie ... Będzie okej .. - powiedziałam
- nie ma mowy ! Spisz ze mną . Znaczy no bo ja jestem naj normalniejszy i ten i - jąkał sie Liam .
- ok . Więc chodzmy

Poszłam spać . Rano obudziły mnie czułe pocałunki w usta?? Otworzyłam oczy a Liam mnie całował . Oddałam pocałunki . Jak już skonczylismy zrozumiałam ze jest 03.00.
- przepraszam nie chciałem ... Ale musze sie ciebie o to zapytać , czy zostaniesz moja dziewczyna ? - zapytał Liam
- a nie jestem za młoda ???
- jesteś idealna !
- w takim razie zgadzam sie - i sie pocalowalismy . :):):)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

4# Zayn

   Jestem Sophie. Jestem córką Zayna i Perrie. Mam 14 lat oraz dwójkę rodzeństwa : Liama ( 16 lat ) i Marlyn ( 3 latka ) . Przyjaźnie się z synem Eleanor i Louisa , Luckiem. Podkochuje się w nim. Jest on ode mnie o rok starszy. Ale i tak sie dobrze dogadujemy. Dzisiaj ja i Luck jedziemy pod namioty ze szkołą. Jesteśmy razem w namiocie. Co w sumie jest mi na rękę bo chce mu powiedzieć co do niego czuje.

* następnego dnia

- hej Luck :)
- hej Soph ;)
- musze ci coś bardzo ważnego powiedzieć ...
- jasne mów mała
- jeden Nie mów do mnie mała !!! A dwa to ... Bo ja .. Zakochałam się w jednym chłopaku i nie wiem jak mam mu to powiedzieć .. - ughh co ja robię ??? No nic ... Zobaczymy co odpowie
- może tak jak ja ,, kocham cię Sophie ,, ? - powiedział i się uśmiechnął .
- kochasz mnie ? - spytałam
- no tak , jesteś dla mnie jak siostra ! - przytulil mnie . Ja mu się wyrwalam i uciekłam nad jezioro .

Siedzę tu już 1 godz. On nie odwzajemnia  moich uczuć .. Zadzwonie do mamy .

- cześć słońce !
- czzzzesc mamo - rozplakalam sie
- dlaczego placzesz ? - zapytała zaniepokojona
- boo ja ... Jak ty byś sie czuła jak chłopak którego kochasz nic do ciebie nie czuł ? - jestem bardzo zżyta z mamą. Mówimy sobie wszystko .
- ten chłopak to ... Luck ??
- skąd wiesz ze to on ?
- ciagle o nim gadasz kotku
- hahah super -.-
- oj przestań . I jeżeli tego nie czuje to nie urzalaj sie i z nim pogadaj. Trzymam kciuki.
- dzięki papapa . Kocham cię :) - i sie rozlaczylam .

Po rozmowie pobiegłam do namiotu i zostałam tam Lucka. W sumie to tez jego namiot ale zobaczyłam go jak całuje sie z tym plastikiem Britney. Wzięłam torebkę i gitarę . Uciekłam . Pobiegłam na przystanek i tam czekałam na autobus. Jak czekałam spiewalam piosenkę Little Things.
Jak skończyłam usłyszałam brawa . To był Luck . Popatrzylam na niego z pogarda i sie odwrucilam . Ale on tylko do mnie podszedł i mnie przytulil . Wyszeptał do ucha : ,, mała nie płacz . Ja cię kocham ale to nie jest łatwe żeby to ot tak powiedzieć uwierz ,, . Odwrucilam sie do niego i go pocalowalam.
- ja tez cię kocham Luck . Tylko dlaczego calowaes sie z nią ?
- graliśmy w butelkę i kazali mi zabrać Britney i ja pocalować
Nic nie powiedziałam tylko go pocalowalam .